Mało kto przewidywał, że James Dashner osiągnie tak duży sukces w światku literackim. Stało się jednak tak, że o tym amerykańskim pisarzu usłyszał każdy fan literatury popularnej. Jego seria książek dla młodzieży pod tytułem Więzień labiryntu popularny została uznana za jeden z największych bestsellerów ostatnich lat. Czy zasłużenie? Skąd Dashner wziął pomysł na ten cykl wpisujący się sprawnie w gatunek science fiction?

Tajemniczy punkt wyjścia

Na początku wiemy tyle, ile sami bohaterowie, czyli niewiele. Ci w niewyjaśnionych okolicznościach znaleźli się w dziwnej Strefie, przestrzeni otoczonej z każdej ze stron wielkim labiryntem. Wiele z postaci cierpi na zanik pamięci długoterminowej, co sprawia, że trudno jest im przypomnieć sobie cokolwiek ze swojego życia przed wypadkiem. Szybko okazuje się, że nowe osoby pojawiają się w Strefie w określonych odstępach czasu, dokładnie co trzy miesiące. Ludzi przybywa, a jedzenia jest coraz mniej. Bohaterowie, którzy nie mogą wydostać się ze Strefy, popadają w coraz gorsze samopoczucie. Aby uniknąć śmierci z niedożywienia i wyczerpania w końcu decydują się na opuszczenie miejsca, do którego trafili i próbę przedostania się przez labirynt. Jest tylko jeden problem. Labirynt codziennie zmienia swój układ na inny i jeśli bohaterowie wejdą do niego jedną trasą, ta powrotna nie będzie wyglądać już tak samo. 

Niebezpieczeństwo na każdym kroku

Początkowo największym zagrożeniem dla bohaterów Więźnia labiryntu jest przyroda oraz labirynt, a zarazem mechanizm, który wprawia go w nieustanny ruch. Z czasem jednak postacie przekonają się, że najgroźniejszy dla człowieka jest drugi człowiek. Kolejne tomy serii napisanej przez Jamesa Dashnera odkrywają przed nami kolejne tajemnice tej fikcyjnej rzeczywistości. Okazuje się, że ci, którzy trafili do labiryntu, byli swoistymi królikami doświadczalnymi. Na czym polegał ten eksperyment? I na jakiej zasadzie wybierano do niego uczestników?